Polscy pasażerowie, których loty zostały opóźnione lub odwołane z winy przewoźnika mogą ubiegać się rocznie o odszkodowania w wysokości 21 mln złotych jak podają najnowsze statystyki.

Tymczasem jednak Polacy otrzymują zaledwie 419 tys. zł odszkodowania rocznie, z prostego jakby się mogło wydawać powodu, którym jest niewiedza lub brak nadziei na uzyskanie jakiejkolwiek rekompensaty.

Z informacji udostępnionej przez Polską Agencję Prasową (PAP) wynika, że łączna suma odszkodowań przewidzianych za opóźnione lub odwalane loty to 29 miliardów złotych, i część tej puli należy się także Polskim obywatelom.

Nieznajomość swoich praw, upoważniających do odszkodowania to jak wspomnieliśmy główny winowajca w tej sytuacji.

Poddanie się czyli brak dochodzenia swoich praw, to oddanie dla linii lotniczych ok.  2 390 zł dla pojedynczego pasażera gdy coś pójdzie nie tak w związku z jego lotem. Mówimy utaj zarówno o opóźnieniu, odwołaniu lotu czy zbyt dużej liczbie pasażerów naszego lotu.

Jeśli się zatem przyjrzymy tej sumie, to zauważymy, że jest to średniej wielkości miesięczna wypłata, lub koszt wakacji, co zapewne otworzy co niektórym, którzy znaleźli się w podobnej sytuacji nieco oczy.

Jednak jak to się zwykło mówić – “Jeśli nie zapytasz i nie sprawdzisz, to się nie przekonasz”, i w tym przypadku sprawdza się to idealnie.

Jeśli więc mieliśmy nasz lot odwołany, opóźniony bądź nie zostaliśmy wpuszczeni na pokład z powodu nadmiaru pasażerów, to zdecydowanie powinniśmy szukać pomocy. Nie należy od razu myśleć, że nic nie uzyskamy gdyż przewoźnicy są od takich przypadków ubezpieczeni, a także oferując swoje usługi podejmują ryzyko, które czasami trzeba klientom w jakiś sposób zrekompensować.