W UK wynajmuje się mieszkania od landlorda. Dopiero planujesz wyjazd i zastanawiasz się, z czym to się wiąże? Na pewno z obowiązkami zarówno dla niego, jak i Ciebie. Dowiedz się, na co możesz liczyć i na co zwracać uwagę we współpracy z landlordem. Dzięki odpowiedniej wiedzy ustrzeżesz się ewentualnych błędów, życie w Wielkiej Brytanii będzie o wiele przyjemniejsze!

Z landlordem za pan brat

Okazuje się, że dziesiątki, a nawet setki tysięcy lokatorów mieszkających na Wyspach skarżą się w każdym roku na landlordów. Czy wynajem mieszkania jest więc przerażającym, groźnym procederem? Nic bardziej mylnego, po prostu przed podpisaniem umowy i wyborem mieszkania warto poznać przepisy i praktyki obowiązujące w UK. Zasady są dość szczegółowe i zabezpieczają obie strony transakcji na wypadek różnych sytuacji. Poprzez właściwą, przyjazną postawą można zapewnić sobie dobre warunki do mieszkania, skrojone na miarę potrzeb i oczekiwań.

Co przede wszystkim musi zapewnić właściciel:

  1. optymalne warunki sanitarne i ich naprawa w razie awarii (ciepła woda, zlewy, wanna lub prysznic, toaleta itd.),
  2. ogrzewanie mieszkania,
  3. (sprawdzone) bezpieczeństwo instalacji – prądu, gazu, wod-kan,
  4. zabezpieczenie na wypadek pożaru,
  5. dobry stan pomieszczeń mieszkalnych, a także urządzeń, np. pieca.

Stąd wniosek, że jeżeli wynajmujesz mieszkanie, a Twoje bezpieczeństwo jest zagrożone ze względu na stan budynku – nie ponosisz kosztów naprawy. Landlord ma obowiązek dbać o komfort pozwalający na mieszkanie w warunkach bezpiecznych dla higieny, zdrowia i życia. Nie może pobierać pieniędzy za poważniejsze naprawy, na przykład rur, pieców czy instalacji elektrycznej.

Kwestie sporne

Oczywiście, im bardziej szczegółowe rozważania, tym trudniej znaleźć jednoznaczną odpowiedź. Polacy przyjeżdżający do UK często zastanawiają się, czy landlord ma obowiązek naprawy lub wymiany takich elementów wyposażenia jak materac, dywan itp. Cóż – przepisy leżą po Twojej stronie, jeżeli dany przedmiot zagraża bezpośrednio zdrowiu lub życiu, np. ze względu na zagrzybienie lub kształt powodujący realne ryzyko potknięcia, upadku. Na temat takich detali zawsze warto podyskutować przed podpisaniem umowy, w niej można zawrzeć szczegółowe ustalenia na wypadek spornych sytuacji. Niemniej jednak masz prawo do komfortowego i bezpiecznego wyposażenia, niezależnie od tego, ile płacisz i na jak długo wynajmujesz mieszkanie.

Podstawowa sprawa – czynsz

Jeżeli chodzi o wysokość czynszu i opłat za mieszkanie, landlord również działa w granicach jasno sprecyzowanych przepisów. Co powinno uspokoić wiele osób planujących wyjazd do UK, cena wynajmu może być podwyższona tylko raz w roku, oczywiście po wcześniejszym poinformowaniu wynajmującego. Nie możesz otrzymać takiej informacji na ostatnią chwilę, bez możliwości przygotowania się na większy wydatek. Sprawa czynszu jest zresztą podstawową podczas podpisywania umowy, dlatego zwróć na nią szczególną uwagę.

Dzień dobry, ja tylko na chwilę

Któż z nas nie zna tego z autopsji? Właściciel mieszkania, który koniecznie chce się upewnić, że budynek stoi jeszcze cało, a meble nie uległy katastrofie… Spokojnie, landlord nie ma prawa odwiedzać Cię bez uprzedzenia. Żeby wejść do środka, musisz mu na to pozwolić. Chociaż landlord planuje wynajem lub sprzedaż lokalu, bo Twoja umowa dobiega końca, również nie masz obowiązku wyrażania zgody na wizytę postronnych osób zainteresowanych kupnem. Tylko Ty decydujesz bowiem, kto może wejść do środka. Jednym słowem, prywatność lokatorów w UK jest odpowiednio zachowana i zabezpieczona.

Jeżeli landlord wbrew Twojej woli wchodzi do środka, nagabuje o płatność czynszu, stuka do drzwi lub okien, zaprasza swoich gości, zakłóca Twój spokój, wymienia zamki lub obraża Cię lub straszy, prawo jest ewidentnie złamane, a Ty możesz złożyć skargę lub nawet wezwać policję. Pamiętaj, że choć landlord to właściciel nieruchomości, nie jest bezkarny. Trzymasz się postanowień umowy? W takim razie prawo jest po Twojej stronie. Nawet jeżeli zapomnisz o zapłacie czynszu lub przekroczysz termin, nadal nie możesz być atakowany, straszony, wyzywany. Za takie zachowania landlordowi grozi nawet areszt!

Nie jesteś bezkarny

Z tego, co do tej pory zawarliśmy w artykule, może wynikać, że lokatorzy posiadają wręcz nieograniczone prawa i przywileje, a landlord nie ma zbyt wiele do powodzenia, co może, delikatnie mówiąc, dziwić. W rzeczywistości jednak przepisy w UK w optymalny sposób bilansują relacje pomiędzy właścicielem a lokatorem.

Jeżeli spóźniasz się zaleganiem czynszu, możesz zostać usunięty z lokalu. Sprawa jest poważna. Jako lokator, który nie chce płacić, możesz trafić przed sąd z nakazem eksmisji już po dwóch miesiącach opóźnienia. Od 4 do 12 tygodni – tyle czasu ma na podjęcie decyzji sąd. Na mocy postanowienia landlord bez przeszkód może usunąć niewygodnego lokatora, choć nie ma prawa go zastraszać czy w jakikolwiek sposób prześladować.

Walcz o swoje prawa

Jeżeli dach przecieka, grzyb pożera ściany, a ogrzewanie jest tylko migotliwym wspomnieniem rodzinnego domu w Polsce, masz prawo oczekiwać poprawy skandalicznych warunków mieszkalnych. Począwszy od zażalenia, na sprawach sądowych kończąc. Landlord nie jest bezkarny.

Warto wiedzieć, że niektóre zapisy umowy są bezprawne, na przykład gdy landlord oczekuje podpisania, że w razie awarii naprawisz instalację elektryczną lub wodno-kanalizacyjną. Nie ma takiej możliwości! Ten obowiązek zawsze spoczywa na właścicielu, dlatego w jego interesie leży dbanie o regularne przeglądy, naprawy i działania konserwatorskie. Co innego, jeżeli chodzi np. o dom z ogrodem. Dbanie o dach leży po stronie właściciela, ale podpisując, że będziesz pielęgnować trawnik i rośliny, po prostu musisz to robić.

W przypadku zdrowia i bezpieczeństwa nie ma żartów. Wilgoć i grzyb są przyczynami chorób i prowadzą do długotrwałego pogorszenia stanu zdrowia. Dlatego jeżeli landlord pozostaje obojętnym na skargi, pora udać się do właściwego organu. W UK jest nim Environmental Health Department. Czy landlordzi chcą konfliktu z councilem? Jasne, że nie! Dlatego lepiej poinformować ich, najlepiej na piśmie, w grzecznym, ale stanowczym tonie, że nie pozostaje Ci nic innego, jak złożyć skargę przed stosownym organem. W wielu przypadkach gwarantuje to natychmiastową reakcję.

Lokalny oddział EHD ma obowiązek reagować na skargę osobistą lub wysłaną pocztą e-mail. Oddelegowany pracownik przychodzi na inspekcję i ocenia zasadność zgłoszenia. Dzięki zmianom prawnym taka skarga nie może powodować u landlorda błyskawicznej „zemsty” w postaci wypowiedzenia umowy. Owszem, nadal może to zrobić, ale dopiero po naprawieniu szkody.

Podsumowując, warto:

  • nawiązać z landlordem przyjazne stosunki oparte na wzajemnej otwartości i zaufaniu,
  • przedyskutować warunki umowy i upewnić się co do legalności zapisów,
  • kontrolować stan bezpieczeństwa i szybko zgłaszać ewentualne usterki,
  • wywiązywać się ze zobowiązań finansowych, żeby nie dawać podstaw do wypowiedzenia lub eksmisji,
  • upominać się o swoje prawa, najpierw poprzez rozmowę, a jeżeli nie przynosi ona skutku, poprzez listy zawierające szczegółową argumentację (to tak zwana „podkładka” na wypadek procesu),
  • gdy zawodzi komunikacja na linii najemca – landlord, pozostaje skarga w Environmental Health Department lub sprawa w sądzie.

Spotkały Cię problemy z landlordem, których nie możesz rozwiązać polubownie i poszukujesz wsparcia ze strony sprawdzonych i zaufanych prawników? Jako należący do grupy Optimal Solicitors jesteśmy do Twojej dyspozycji. Stoimy po Twojej stronie i walczymy o Twoje prawa. Skontaktuj się z nami już teraz i powiedz, jak możemy Ci pomóc.