wypadek z udzialem obcokrajowca w UK
  • December 18, 2025
  • Blog
Social media:

Justyna Hulboj szykowała się do ślubu. Za miesiąc miała powiedzieć sakramentalne “tak” swojemu narzeczonemu Dominikowi. Tego styczniowego poranka w 2023 roku prowadziła swoją czteroletnią córkę Lenę do szkoły Little London Primary w Leeds, jak robiła to dziesiątki razy wcześniej. Około ósmej trzydzieści przechodzili przez Scott Hall Road w Sheepscar, kiedy w ich życie wjechało białe Audi. Justyna i Lena zginęły na miejscu. Dominik Czepczor, któremu w jednej chwili zabrano całą rodzinę, powiedział później w wywiadzie dla ITV News słowa, które ciężko zapomnieć: “Dom jest pusty… moje życie się skończyło.”

To nie była odosobniona tragedia. Kilka lat wcześniej, w grudniu 2017 roku, inna Polka – dwudziestodziewięcioletnia Justyna Kalandyk – przechodziła przez przejście dla pieszych w Tulse Hill w południowym Londynie, jak donosił Yahoo News UK. Światła były na zielono. Została potrącona kolejno przez dwie ciężarówki i dwa samochody. Żaden z kierowców się nie zatrzymał. Justyna zmarła w wyniku licznych obrażeń mimo desperackiej pomocy ratowników medycznych. Kierowca drugiego samochodu został aresztowany pod zarzutem spowodowania śmierci przez nieostrożną jazdę, ale pozostali sprawcy pozostali bezkarni.

Brytyjskie Drogi: Liczby, Które Mówią Więcej Niż Statystyki

Kiedy mówimy o wypadkach na ulicach Anglii, nie mówimy o abstrakcyjnych liczbach w rządowych raportach. Mówimy o prawdziwych ludziach, prawdziwych rodzinach, prawdziwych tragediach. A te liczby? Są wstrząsające. Według oficjalnego raportu Department for Transport “Reported Road Casualties Great Britain, annual report: 2024”, w 2024 roku na drogach Wielkiej Brytanii zginęło 1,602 osoby – to spadek o jeden procent w porównaniu z rokiem poprzednim, ale wciąż oznacza że średnio ponad cztery osoby giną każdego dnia. Spośród nich 409 to piesi, którzy mieli prawo czuć się bezpiecznie przechodząc przez ulicę.

Londyn odnotował szczególnie dramatyczny rok. Według danych opublikowanych przez London City Hall, w 2024 roku w stolicy zginęło 110 osób – najgorszy wynik od 2019 roku. Caroline Russell, członek London Assembly, napisała w styczniu 2025 roku otwarty list do burmistrza wyrażając głębokie zaniepokojenie tymi liczbami. Października 2024 było szczególnie tragiczne – 13 pieszych straciło życie w jednym miesiącu, co stanowi rekord w ostatnich sześciu latach. Russell wskazała wprost, że miasto nie realizuje swojego ambitnego planu Vision Zero, który zakładał eliminację wszystkich śmiertelnych wypadków do 2041 roku.

Jeszcze bardziej niepokojące są dane dotyczące ogólnej liczby ofiar. Według tych samych rządowych statystyk, w 2024 roku odnotowano 128,272 ofiar wypadków drogowych zgłoszonych policji. To oznacza średnio ponad 350 ofiar każdego dnia. Z tej liczby 29,467 to osoby zabite lub poważnie ranne – kategoria nazywana w statystykach KSI (Killed or Seriously Injured). Organizacja Brake, zajmująca się bezpieczeństwem na drogach, podaje na swojej stronie internetowej, że średnio pięć osób ginie każdego dnia na drogach UK, a 79 osób doznaje poważnych obrażeń w ostatniej dekadzie.

Ale jest jeszcze jeden aspekt, o którym rzadko się mówi otwarcie. Według danych Motor Insurers Bureau przytoczonych przez portal Autocar, w latach 2001-2006 polscy kierowcy odpowiadali za 16,6 procent wszystkich roszczeń związanych z wypadkami z udziałem obcokrajowców – najwyższy odsetek spośród wszystkich narodowości. Liczba ta wzrastała przez kolejne lata wraz ze zwiększającą się polską społecznością w Wielkiej Brytanii. Jak informował Autocar, w ciągu sześciu lat do UK przeprowadziło się 270,000 mieszkańców innych krajów europejskich, a co siódmy kierowca ciężarówki na brytyjskich drogach był zarejestrowany w innym kraju Unii Europejskiej.

wina obcokrajowca w wypadku samochodowym w anglii

Wypadek Samochodowy w UK: Kiedy Sprawca Jest Obcokrajowcem

Wyobraź sobie taką sytuację. Stoisz na czerwonym świetle w Bradford, spokojnie czekając aż zmieni się na zielone. Nagle czujesz uderzenie od tyłu. Twój samochód jest poważnie uszkodzony. Wysiadasz, żeby wymienić się danymi z drugim kierowcą i okazuje się, że to polski kierowca ciężarówki. Ma polskie ubezpieczenie, ledwo mówi po angielsku, a jego ciężarówka jest zarejestrowana w Warszawie.

To właśnie wtedy większość Brytyjczyków – ale też Polaków mieszkających w UK – zdaje sobie sprawę, że odszkodowanie w UK wcale nie jest takie proste, kiedy druga strona pochodzi z zagranicy. Anna, która opisała swoją historię na forum WeeklyGripe, mieszka w Wielkiej Brytanii od piętnastu lat z mężem i jedenastoletnią córką. Polski kierowca TIR-a najechał na samochód jej męża na wielkim rondzie w Bradford w West Yorkshire. Prawa strona pojazdu została poważnie zarysowana, a para stanęła przed trudnym wyborem – zapłacić za naprawę z własnej kieszeni tuż przed świętami Bożego Narodzenia, czy zgłosić roszczenie i ryzykować podwyżką składki ubezpieczeniowej.

Problem pogłębił się znacząco po Brexicie, o czym piszą sami użytkownicy w swoich relacjach. Wcześniej procedury były jasne – kierowcy z Unii Europejskiej mieli ubezpieczenia uznawane automatycznie w UK dzięki wspólnym regulacjom. Teraz brytyjskie firmy ubezpieczeniowe często mają problemy z kontaktem z polskimi czy litewskimi towarzystwami ubezpieczeniowymi. Dokumentacja idzie miesiącami. Wielu poszkodowanych słyszy od swojego ubezpieczyciela propozycję “knock for knock” – czyli rozliczenia, gdzie każda strona pokrywa własne straty, mimo że wina leży jednoznacznie po drugiej stronie. Anna tłumaczy to gorzko w swojej relacji: “To nie jest wina polskiej firmy ubezpieczeniowej. To wina Brexitu. UK nie jest już członkiem UE, więc jest to ogromny problem dla wszystkich nas, brytyjskich użytkowników dróg.”

Problem jest szczególnie poważny z ciężarówkami. Kierownica po prawej stronie w UK oznacza, że kierowcy z kontynentu, przyzwyczajeni do lewostronnej kierownicy, mają ogromny ślepy punkt po prawej stronie. Brytyjscy kierowcy są dla nich praktycznie niewidoczni. Anna wspomina w swoim wpisie, że kierowca, który uszkodził auto jej męża, przyznał że to była jego druga kolizja w UK – jego zderzak był już pełen naklejek i taśmy klejącej, co było namacalnym dowodem poprzednich stłuczek.

Jeszcze gorszy scenariusz to wypadek z kierowcą, który w ogóle nie ma ubezpieczenia lub ucieka z miejsca zdarzenia. Według najnowszych danych Motor Insurers Bureau opublikowanych w grudniu 2024 na portalu Regtransfers, ponad 129,000 nieubezpieczonych pojazdów zostało skonfiskowanych w ubiegłym roku. Oszałamiające 300,000 nieubezpieczonych pojazdów jeździ po brytyjskich drogach każdego dnia. Co gorsza, ktoś zostaje potrącony przez nieubezpieczonego kierowcę lub sprawcę, który uciekł z miejsca zdarzenia co dwadzieścia minut. W ubiegłym roku MIB otrzymało 35,000 roszczeń od ofiar, które zostały ranne przez nieubezpieczonych kierowców lub kierowców, którzy zbiegli z miejsca wypadku.

Sarah, która również podzieliła się swoją historią na tym samym forum, miała więcej szczęścia. Polski kierowca pośpieszający na lotnisko nie zauważył, że jej samochód zatrzymał się w kolejce na rondzie i uderzył w tył powodując szkody warte 1,000 funtów. Szczęśliwie w jej przypadku kierowca zachował się uczciwie – podał swój rzeczywisty numer telefonu, dane ubezpieczeniowe i przyznał się do winy. Ale jego polski ubezpieczyciel przez miesiące “grał na zwłokę” z jej brytyjską firmą ubezpieczeniową, próbując uniknąć wypłaty.

Maksymalna kara za przestępstwo hit-and-run w UK to nieograniczona grzywna, od pięciu do dziesięciu punktów karnych i do sześciu miesięcy więzienia. Ale jeśli sprawca wraca do Polski następnego dnia? Jak zauważają sami użytkownicy na forach internetowych, brytyjska policja nie ma uprawnień, żeby zmusić polskie władze do jego namierzenia. Wielu kierowców po prostu znika, wiedząc że są praktycznie bezkarni.

Odszkodowania Powypadkowe w UK: System Green Card i Motor Insurers Bureau

Tutaj wkracza coś, o czym większość kierowców w UK nigdy nie słyszała – system Green Card i Motor Insurers Bureau, w skrócie MIB. Kiedy masz wypadek na ulicy Anglii z kierowcą, którego pojazd jest zarejestrowany za granicą, nie składasz standardowego roszczenia do jego brytyjskiego ubezpieczyciela, bo takiego nie ma. Zamiast tego twoje roszczenie trafia do MIB – organizacji finansowanej przez wszystkich brytyjskich ubezpieczycieli, która zajmuje się właśnie takimi skomplikowanymi przypadkami.

Green Card to międzynarodowy certyfikat ubezpieczenia uznawany w 47 krajach, który gwarantuje, że zagraniczny kierowca ma minimum wymaganego ubezpieczenia zgodnie z prawem kraju, w którym się znajduje. System ten został stworzony przez ONZ właśnie po to, żeby ruch międzynarodowy był bezpieczniejszy i żeby ofiary wypadków mogły dochodzić swoich praw niezależnie od tego, skąd pochodzi sprawca. Jak wyjaśnia LexisNexis w swoim przewodniku prawnym, większość europejskich kierowców będzie miała ubezpieczenie, które pokrywa ich w UK dzięki porozumieniom między krajami, chociaż po Brexicie te umowy stały się bardziej skomplikowane.

Co ważne, procedura jest bardzo podobna do standardowego dochodzenia rekompensaty za wypadek w UK. Limitation Act 1980 nadal obowiązuje, co oznacza, że masz trzy lata od daty wypadku, żeby złożyć roszczenie. Dla dzieci czas ten liczy się dopiero od osiemnastego roku życia, a osoby bez zdolności do czynności prawnych nie podlegają żadnym ograniczeniom czasowym, chyba że odzyskają pełną zdolność. W praktyce oznacza to, że jeśli zostałeś potrącony przez polskiego kierowcę w grudniu 2024, masz czas do grudnia 2027 na złożenie roszczenia.

Według aktualnych regulacji zawartych w UK Rome II (wcześniej znanym jako Retained Rome II, od stycznia 2024 nazywanym Assimilated Rome II, jak informuje LexisNexis), jeśli szkodliwe zdarzenie miało miejsce na terytorium Wielkiej Brytanii, stosuje się brytyjskie prawo. To oznacza, że nawet jeśli jesteś polskim kierowcą z polskim ubezpieczeniem, będziesz odpowiadał według brytyjskich norm prawnych i brytyjskich stawek odszkodowawczych. Nie możesz powiedzieć “w Polsce to się inaczej robi” – jesteś w UK, więc obowiązuje cię prawo UK.

Co Robić Bezpośrednio Po Wypadku z Zagranicznym Kierowcą?

Pierwsza zasada jest uniwersalna niezależnie od narodowości sprawcy – priorytetem jest zawsze bezpieczeństwo. Należy najpierw sprawdzić siebie i pasażerów pod kątem obrażeń. Jeśli jest to bezpieczne, przesuń pojazd w miejsce zabezpieczone z dala od ruchu. Zadzwoń na 999 jeśli ktokolwiek jest ranny lub jeśli pojazdy blokują drogę i stwarzają niebezpieczeństwo.

Kiedy wiesz już, że wszyscy są bezpieczni, zacznij zbierać informacje. To jest krytyczne, szczególnie jeśli drugi kierowca jest obcokrajowcem. Potrzebujesz jego imienia, nazwiska, adresu i danych ubezpieczeniowych. Weź zdjęcie jego prawa jazdy i dowodu rejestracyjnego pojazdu, jeśli pozwoli. Zapisz numer rejestracyjny pojazdu, markę, model i kolor. Zrób zdjęcia szkód w obu pojazdach z różnych kątów, oraz ogólne zdjęcia miejsca wypadku pokazujące rozmieszczenie pojazdów, znaki drogowe i warunki na drodze.

Jeśli są świadkowie, zbierz ich dane kontaktowe – imię, numer telefonu, adres. Świadkowie są szczególnie ważni w przypadkach z zagranicznymi kierowcami, którzy mogą później zaprzeczać swojej wersji wydarzeń lub po prostu wrócić do swojego kraju. Zgodnie z brytyjskim prawem, musisz wymienić się swoimi danymi z drugim kierowcą na jego żądanieto jest obowiązek prawny. Jeśli podejrzewasz że drugi kierowca spowodował kolizję celowo, nie ma ubezpieczenia, lub wykazuje oznaki bycia pod wpływem alkoholu czy narkotyków, skontaktuj się z policją natychmiast i na pewno w ciągu 24 godzin.

Coraz więcej poszkodowanych używa aplikacji tłumaczących na swoich telefonach bezpośrednio po wypadku, żeby przełamać barierę językową z zagranicznymi kierowcami. To nie jest idealne rozwiązanie, ale lepsze niż brak komunikacji. Kierowcy z UE mogą też wypełnić European Accident Statement – standaryzowany formularz, który pomaga pokonać bariery językowe i zapewnia, że wszystkie niezbędne informacje są zbierane. To nie jest obowiązkowe, ale bardzo pomocne gdy druga strona nie mówi po angielsku.

ile mozna otrzymac za wypadek samochodowy

Rekompensata za wypadek w UK: ile można otrzymać?

Wysokość odszkodowania powypadkowego w UK zależy od wielu czynników. Judicial College Guidelines stanowią podstawowe źródło, z którego korzystają prawnicy i sędziowie przy ustalaniu wysokości rekompensaty. Za lekkie obrażenia typu whiplash trwające kilka tygodni można otrzymać od 1,000 do 2,500 funtów. Złamana ręka czy poważniejsze obrażenia kręgosłupa szyjnego to już zakres od 5,000 do 15,000 funtów.

Jednak prawdziwe sumy pojawiają się, gdy obrażenia są poważne lub trwałe. Uszkodzenia kręgosłupa czy mózgu mogą skutkować odszkodowaniem od 50,000 do nawet ponad 250,000 funtów. W styczniu 2024 roku The Guardian informował o przypadku kierowcy ciężarówki, który otrzymał 120,000 funtów po wypadku czołowym, który pozostawił go ze złamaną nogą i PTSD. Drugi kierowca, który pisał SMS-y za kierownicą, przyznał się do winy, co znacznie przyspieszyło proces.

W przypadku śmiertelnych wypadków, rodzina może ubiegać się o bereavement award wynoszący obecnie 15,740 funtów, plus rekompensatę za straty finansowe, które poniosła po utracie bliskiej osoby. To może obejmować utracone dochody jeśli zmarły był głównym żywicielem rodziny, koszty pogrzebu, a także koszty związane z opieką nad dziećmi jeśli pozostały rodzic musi teraz pracować więcej. Rodzina Justyny Hulboj i małej Leny z Leeds mogłaby ubiegać się o znacznie wyższe kwoty, biorąc pod uwagę, że Justyna była matką i planowała ślub, co wskazuje na stabilną sytuację rodzinną i przyszłe dochody.

Co ciekawe – i to jest dobra wiadomość dla ofiar wypadków z zagranicznymi kierowcami – Whiplash Reform Programme, które weszło w życie 31 maja 2021 i znacznie ograniczyło wysokość odszkodowań za lekkie obrażenia kręgosłupa szyjnego, nie stosuje się do wypadków spowodowanych przez kierowców z pojazdami zarejestrowanymi poza UK. To oznacza, że jeśli zostałeś potrącony przez polskiego kierowcę TIR-a, twoje roszczenie może być warte więcej niż gdyby sprawcą był brytyjski kierowca w identycznej sytuacji. Whiplash Injury Regulations 2021 mają zastosowanie tylko dla kierowców i pasażerów w wieku 18 lat lub więcej z obrażeniami wycenianymi na 5,000 funtów lub mniej – ale tylko gdy winny kierowca ma pojazd zarejestrowany w UK.

Problem Widoczności i Szczególne Zagrożenia

Transport for London opublikował w 2024 roku zachęcające dane dotyczące skuteczności programu Direct Vision Standard (DVS) dla ciężarówek. Od czasu wprowadzenia tego programu w 2019 roku, liczba osób pieszych, rowerzystów i motocyklistów zabitych lub poważnie rannych w kolizjach z ciężarówkami spadła z średnio 71 osób rocznie w latach 2017-2019 do 35 osób w 2024 roku. To spadek o pięćdziesiąt procent. Liczba zabitych spadła ze średnio 17 rocznie do 11 rocznie w latach 2022-2024.

Ten sukces pokazuje jak poważnym problemem była i nadal jest ograniczona widoczność w dużych pojazdach. Kierowcy z kontynentu, którzy przyjeżdżają do UK z kierownicą po lewej stronie, mają jeszcze większy problem z dostrzeżeniem pieszych i samochodów po swojej prawej stronie. To właśnie dlatego polscy kierowcy ciężarówek są często zaangażowani w wypadki na brytyjskich drogach – nie z powodu złych intencji czy lekceważenia przepisów, ale z powodu fizycznych ograniczeń ich pojazdów i nawyków wypracowanych w krajach z ruchem prawostronnym.

Według oficjalnego raportu Department for Transport “Reported road casualties in Great Britain: pedestrian factsheet, 2024”, najczęstszym czynnikiem przyczyniającym się do śmiertelnych lub poważnych kolizji z pieszymi było “nieefektywne obserwowanie przez pieszego”. Ale najbardziej częstym czynnikiem przypisywanym pojazdom było “nieefektywne obserwowanie przez kierowcę, rowerzystę lub pieszego” – co pokazuje że odpowiedzialność spoczywa głównie na kierowcach. Raport wskazuje również że 57 procent ofiar pieszych zabitych lub poważnie rannych w latach 2020-2024 to mężczyźni, a szczyt wypadków przypada na godziny od 15:00 do 18:00 w dni powszednie. Weekend ma inny wzorzec – szczyt przesuwa się na wczesny wieczór. Te dane są kluczowe dla zrozumienia kiedy ryzyko jest największe, szczególnie dla polskich pracowników wracających z pracy w godzinach szczytu.

Rola Doświadczonego Prawnika w Skomplikowanych Sprawach

Prawdę mówiąc, wypadki z udziałem obcokrajowców to jedne z najbardziej skomplikowanych spraw odszkodowawczych w brytyjskim systemie prawnym. Nie dlatego, że same obrażenia są gorsze – złamana noga to złamana noga bez względu na narodowość sprawcy, ale proces dochodzenia swoich praw. To zupełnie inna historia. Potrzeba kogoś, kto zna zawiłości systemu MIB, kto wie jak skutecznie komunikować się z zagranicznymi ubezpieczycielami oraz kto rozumie implikacje Brexitu na twoje roszczenie.

W Optimal Solicitors specjalizujemy się właśnie w tego typu sprawach dla polskiej społeczności w UK. Rozumiemy unikalne wyzwania, przed którymi stają Polacy – czy to jako ofiary wypadków spowodowanych przez innych, czy jako kierowcy którzy niechcący znaleźli się w trudnej sytuacji. Mówimy po polsku, co oznacza że nie musisz tłumaczyć swojej historii przez aplikację na telefonie albo prosić dzieci żeby rozmawiały z prawnikami. Znamy brytyjskie prawo od podszewki, ale też rozumiemy polską perspektywę i kulturę. Co więcej, pracujemy na zasadzie No Win No Fee, co oznacza że nie płacisz nam ani grosza jeśli nie wygramy twojej sprawy. Nie musisz martwić się o koszty prawnika podczas gdy próbujesz dojść do siebie po wypadku. My zajmiemy się całą komunikacją z MIB, zagranicznymi ubezpieczycielami, brytyjską policją, i wszystkimi innymi zaangażowanymi stronami. Ty skupiasz się na powrocie do zdrowia i normalności, my skupiamy się na dochodzeniu rekompensaty, która ci się należy.

W ostatnich latach widzieliśmy dziesiątki przypadków podobnych do historii Anny z Bradford czy Sarah, której polski kierowca uderzył w tył na rondzie. Widzieliśmy też polskich kierowców, którzy byli niesłusznie obwiniani o wypadki których nie spowodowili, albo którzy potrzebowali pomocy w nawigowaniu w obcym systemie prawnym. Każda sprawa jest inna, ale wszystkie mają wspólny mianownik – potrzebę kogoś, kto będzie walczył o sprawiedliwość bez względu na komplikacje językowe czy prawne.

Tragedia rodziny Justyny Hulboj i małej Leny pokazuje najgorszą możliwą konsekwencję wypadków drogowych. Żadna kwota pieniędzy nie przywróci ich do życia, nie napełni pustego domu Dominika. Ale sprawiedliwość ma znaczenie. Odpowiedzialność ma znaczenie. I dobre reprezentowanie prawne może przynajmniej zapewnić, że rodziny ofiar dostaną wsparcie finansowe potrzebne do odbudowy swoich zniszczonych życi. Jeśli ty lub ktoś z twoich bliskich był zaangażowany w wypadek samochodowy z obcokrajowcem na ulicach UK – czy to jako ofiara czy jako kierowca który nie wie co dalej – skontaktuj się z nami. Pierwsza konsultacja jest zawsze darmowa, a my zawsze odpowiemy po polsku.

    • Please prove you are human by selecting the flag.
    Call Now Button