wypadek kierowcy GHV w Wielkiej Brytanii
  • February 9, 2026
  • Blog
Social media:

Praca kierowcy zawodowego w Wielkiej Brytanii to jedno z najbardziej wymagających zajęć, które niesie ze sobą szczególne ryzyko wypadków i kontuzji. Kierowcy ciężarówek, zarówno tych o dużej masie (HGV – Heavy Goods Vehicle), jak i lekkich pojazdów towarowych (LGV – Light Goods Vehicle), spędzają na drogach niezliczone godziny, co naturalnie zwiększa prawdopodobieństwo zaangażowania w wypadek samochodowy w UK. Kiedy taki wypadek się zdarzy, konsekwencje mogą być o wiele poważniejsze niż w przypadku zwykłych kierowców – nie chodzi tu tylko o obrażenia fizyczne, ale również o utratę możliwości wykonywania zawodu, co bezpośrednio przekłada się na byt całej rodziny.

Specyfika branży transportowej i ryzyka zawodowe

Branża transportowa w Wielkiej Brytanii stanowi kręgosłup gospodarki, ale jednocześnie charakteryzuje się jednymi z najwyższych wskaźników wypadkowości. Według danych Department for Transport [1], pojazdy ciężarowe są zaangażowane w około 4% wszystkich wypadków drogowych w UK, ale ich udział w wypadkach śmiertelnych jest nieproporcjonalnie wyższy. To nie dziwi, jeśli weźmiemy pod uwagę masę takich pojazdów i potencjalną energię zderzenia.

Kierowcy zawodowi są narażeni na szereg specyficznych zagrożeń, które nie dotyczą przeciętnych użytkowników dróg. Długie godziny spędzone za kierownicą, często przekraczające dopuszczalne normy mimo regulacji dotyczących czasu prowadzenia pojazdu, prowadzą do przewlekłego zmęczenia. Presja czasu związana z terminami dostaw dodatkowo potęguje stres i może skłaniać do podejmowania ryzykownych decyzji na drodze. Do tego dochodzą specyficzne warunki pracy – załadunek i rozładunek towaru, często w niesprzyjających warunkach pogodowych, wspinanie się na przyczepy, manewerowanie w ciasnych przestrzeniach magazynowych czy na rampach załadunkowych.

Wypadek przy pracy w Anglii w branży transportowej może przybierać różne formy. To nie tylko kolizje drogowe, ale również upadki z wysokości podczas zabezpieczania ładunku, urazy związane z obsługą dźwigów czy wózków widłowych, a nawet wypadki podczas odpoczynku w kabinie kierowcy. Health and Safety Executive [2] regularnie publikuje dane pokazujące, że sektor transportu i magazynowania należy do tych o podwyższonym ryzyku poważnych urazów i zgonów w miejscu pracy.

Warto też pamiętać, że kierowcy zawodowi często pracują jako samozatrudnieni kontrahenci lub w skomplikowanych strukturach zatrudnienia, gdzie formalnym pracodawcą może być agencja pracy tymczasowej, ale faktyczne polecenia otrzymują od firmy transportowej lub bezpośrednio od klienta końcowego. Ta wielowarstwowość relacji prawnych komplikuje ustalenie odpowiedzialności, choć jednocześnie otwiera czasem dodatkowe możliwości roszczeń wobec różnych podmiotów.

Rodzaje obrażeń i utrata licencji zawodowej

Obrażenia, jakich doznają kierowcy zawodowi w wypadkach, często mają charakter poważny i długotrwały. Wypadki drogowe z udziałem ciężarówek mogą prowadzić do urazów kręgosłupa, złamań, urazów głowy czy poważnych obrażeń kończyn. Ale nawet pozornie mniejsze kontuzje mogą mieć dramatyczne konsekwencje dla kogoś, kto zawodowo spędza po kilkanaście godzin dziennie za kierownicą.

Problemy z kręgosłupem, szczególnie w odcinku lędźwiowym i szyjnym, to prawdziwa zmora kierowców. Długotrwałe siedzenie w pozycji wymuszonej przez konstrukcję kabiny, ciągłe wibracje, dźwiganie ciężkich przedmiotów podczas załadunku – to wszystko prowadzi do przewlekłych dolegliwości, które mogą uniemożliwić dalsze wykonywanie zawodu. Zespół cieśni nadgarstka, problemy z kolanami, bóle ramion – to może brzmieć banalnie, ale dla kierowcy HGV takie dolegliwości często oznaczają koniec kariery. Nie można też pominąć skutków psychologicznych wypadku samochodowego w UK, szczególnie gdy doszło do ofiar śmiertelnych lub poważnie rannych. Zespół stresu pourazowego (PTSD) dotyka wielu kierowców zawodowych po poważnych wypadkach, a lęk przed ponownym wypadkiem, koszmary czy ataki paniki to realne problemy, które również podlegają kompensacji.

Jednym z najbardziej dramatycznych skutków wypadku jest utrata prawa jazdy kategorii C lub C+E, która upoważnia do prowadzenia pojazdów ciężarowych. Dla kogoś, kto całe swoje dorosłe życie przepracował za kierownicą, utrata licencji oznacza często całkowitą zmianę życia zawodowego i zazwyczaj znaczący spadek dochodów. Licencję zawodową można stracić na kilka sposobów. Jeśli kierowca został uznany za winnego wypadku i przypisano mu punkty karne lub wydano zakaz prowadzenia pojazdów, to oczywisty scenariusz. Ale czasem wystarczą same konsekwencje medyczne – nawet jeśli kierowca nie ponosi winy za wypadek, doznane obrażenia mogą sprawić, że nie spełnia już wymagań zdrowotnych DVLA dla posiadaczy licencji kategorii C. Problemy z wzrokiem, epilepsja po urazie głowy, cukrzyca wymagająca insulinoterapii, niektóre choroby serca – lista schorzeń dyskwalifikujących jest długa.

W ramach odszkodowania powypadkowego można dochodzić rekompensaty za utratę możliwości zarobkowania. To nie jest tylko kwestia obliczenia aktualnych zarobków i pomnożenia ich przez lata do emerytury. Sądy brytyjskie biorą pod uwagę całą złożoność sytuacji – wiek poszkodowanego, jego kwalifikacje, doświadczenie zawodowe, realne szanse przekwalifikowania się i znalezienia innej pracy, lokalny rynek pracy, a nawet osobiste okoliczności rodzinne. Dla pięćdziesięcioletniego kierowcy z dwudziestoletnim stażem, który stracił licencję i nie ma innych kwalifikacji, perspektywy są zgoła inne niż dla trzydziestolatka. W praktyce kwoty odszkodowania za utratę zarobków mogą sięgać setek tysięcy funtów, szczególnie gdy poszkodowany był na szczycie swoich możliwości zarobkowych. Można też dochodzić kosztów przekwalifikowania zawodowego – odszkodowanie może pokryć koszty szkoleń, kursów czy innych form edukacji pozwalających na podjęcie nowej ścieżki kariery, choć praktyka pokazuje, że faktyczne przekwalifikowanie się w średnim lub starszym wieku rzadko prowadzi do osiągnięcia poprzedniego poziomu zarobków.

odpowiedzialnosc pracodawcy kierowcy GHV

Odpowiedzialność pracodawcy – vicarious liability

Jednym z kluczowych aspektów prawnych w sprawach dotyczących kierowców zawodowych jest kwestia odpowiedzialności pracodawcy, określana terminem vicarious liability. To zasada prawa cywilnego, według której pracodawca może ponosić odpowiedzialność za czyny swoich pracowników dokonane w trakcie wykonywania obowiązków służbowych. W praktyce oznacza to, że gdy kierowca HGV spowoduje wypadek podczas wykonywania swoich obowiązków zawodowych, to firma transportowa będzie odpowiedzialna za szkody, nawet jeśli sama nie zrobiła nic złego.

Ta zasada ma ogromne znaczenie praktyczne, bo firma ma zazwyczaj ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej o znacznie wyższych limitach niż indywidualny kierowca. Kiedy dochodzi do poważnego wypadku z udziałem ciężarówki, szkody mogą sięgać milionów funtów – odszkodowania dla wielu poszkodowanych, zniszczenie mienia, koszty leczenia, utracone zarobki. Odpowiedzialność pracodawcy zapewnia, że są środki na pokrycie tych roszczeń. Vicarious liability działa jednak w obie strony – jeśli to kierowca zatrudniony przez firmę doznał obrażeń w wypadku spowodowanym przez innego kierowcę także działającego w ramach swoich obowiązków służbowych, poszkodowany kierowca może dochodzić odszkodowania od pracodawcy sprawcy.

Warto jednak pamiętać, że vicarious liability nie jest nieograniczona. Pracodawca odpowiada tylko za czyny pracownika dokonane “w trakcie wykonywania zatrudnienia”. Jeśli kierowca wykorzystał służbowy pojazd do prywatnych celów bez zgody pracodawcy, lub jeśli jego działania wyraźnie wykraczały poza zakres obowiązków służbowych, pracodawca może skutecznie bronić się przed odpowiedzialnością. Brytyjskie sądy wypracowały na przestrzeni lat szczegółowe orzecznictwo wyjaśniające granice tej zasady.

Landmark orzeczeniem w tej kwestii była sprawa Mohamud v Morrison Supermarkets z 2016 roku rozpatrywana przez Supreme Court. Ahmed Mohamud odwiedził stację benzynową Morrison i poprosił pracownika obsługującego stację, Amjida Khana, o możliwość wydrukowania dokumentów. Khan odpowiedział rasistowskim atakiem werbalnym, a następnie wyszedł za Mohamudem i brutalnie go zaatakował, powodując poważne obrażenia głowy. Sądy niższej instancji odrzuciły roszczenie, uznając że atak był zbyt odległy od obowiązków Khana. Jednak Supreme Court zmienił tę decyzję, wskazując że należy patrzeć na “pole działania” powierzone pracownikowi. Zadaniem Khana było obsługiwanie klientów i odpowiadanie na ich zapytania. Atak był nieprzerwana sekwencją wydarzeń rozpoczętą podczas wykonywania tych obowiązków. Morrison został uznany za odpowiedzialnego i musiał zapłacić odszkodowanie.

Z drugiej strony, sprawa Fletcher v Chancery Supplies z 2016 roku pokazuje, gdzie kończy się vicarious liability. Pracownik firmy hydraulicznej, 45 minut po zakończeniu swojej zmiany, nierozważnie wszedł na drogę i spowodował wypadek, w którym poważnych obrażeń kolan doznał policjant jadący na motorowerze. Sąd pierwszej instancji początkowo uznał pracodawcę za odpowiedzialnego, wskazując że pracownik wciąż nosił firmowy uniform i podał adres miejsca pracy policji. Jednak Court of Appeal odwrócił tę decyzję, podkreślając że brak było jakichkolwiek dowodów łączących przechodzenie przez jezdnię z wykonywaniem obowiązków zawodowych. Sam fakt noszenia uniformu krótko po zakończeniu zmiany nie oznacza, że pracownik wciąż “pracuje”. Pracodawca został zwolniony z odpowiedzialności.

Te orzeczenia pokazują, jak cienka może być granica między sytuacją, w której pracodawca odpowiada za czyny pracownika, a tą gdzie pracownik działa już wyłącznie we własnym zakresie. Każda sprawa wymaga indywidualnej analizy okoliczności, a kluczowe jest ustalenie czy istniało wystarczające połączenie między funkcją pracownika a spornym działaniem.

Pracodawca ma także bezpośrednie obowiązki wynikające z przepisów o bezpieczeństwie i higienie pracy. Zgodnie z Health and Safety at Work Act z 1974 roku [3], każdy pracodawca ma obowiązek zapewnić bezpieczne warunki pracy swoim pracownikom, o ile jest to racjonalnie możliwe. W kontekście kierowców zawodowych oznacza to przede wszystkim utrzymywanie floty pojazdów w należytym stanie technicznym. Zaniedbanie obowiązku przeprowadzania regularnych przeglądów technicznych, ignorowanie usterek zgłaszanych przez kierowców, zmuszanie do używania niesprawnych pojazdów – to wszystko może stanowić podstawę roszczenia przeciwko pracodawcy niezależnie od vicarious liability. Jeśli wypadek nastąpił w wyniku awarii technicznej pojazdu, która mogła być przewidziana i zapobieżona przez odpowiednie utrzymanie, pracodawca może ponosić bezpośrednią odpowiedzialność.

Innym istotnym aspektem jest przestrzeganie przepisów dotyczących czasu pracy kierowców. Regulacje europejskie i brytyjskie precyzyjnie określają maksymalny dzienny i tygodniowy czas prowadzenia pojazdu, obowiązkowe przerwy i okresy odpoczynku. Pracodawcy, którzy wywierają presję na kierowców, aby przekraczali te normy, naruszają przepisy i mogą ponosić odpowiedzialność, jeśli zmęczenie przyczyniło się do wypadku. W takich przypadkach możliwe jest dochodzenie odszkodowania nie tylko za obrażenia, ale także dodatkowych rekompensat za naruszenie przepisów prawa pracy.

Kiedy kierowca HGV jest sprawcą wypadku

Trzeba też uczciwie powiedzieć, że nie zawsze kierowca zawodowy jest ofiarą – czasem to on spowodował wypadek w UK, w którym ucierpiały inne osoby. W takiej sytuacji pojawia się zupełnie inny wymiar problemu. Kierowca może nie tylko stracić pracę i licencję, ale także stanąć przed konsekwencjami karnymi, jeśli uznano go za winnego przestępstwa drogowego.

Z perspektywy prawnej, jeśli kierowca działał w ramach swoich obowiązków służbowych, główna odpowiedzialność finansowa powinna spocząć na pracodawcy dzięki wspomnianej vicarious liability. To ubezpieczyciel firmy zajmie się roszczeniami poszkodowanych. Jednak jeśli kierowca działał w sposób rażąco niedbały lub złamał przepisy, pracodawca może podjąć próbę przeniesienia części odpowiedzialności na niego samego. W praktyce rzadko zdarza się, aby indywidualny kierowca był bezpośrednio pozywany o odszkodowanie w sprawach cywilnych związanych z wypadkami w trakcie pracy. Poszkodowani i ich prawnicy wiedzą, że to firma ma środki i ubezpieczenie, więc to przeciwko niej kierują roszczenia. Ale kierowca może zostać pozwany przez własnego pracodawcę lub jego ubezpieczyciela o zwrot wypłaconego odszkodowania, jeśli udowodnią, że działał rażąco nieodpowiedzialnie.

W sprawach karnych kierowca odpowiada osobiście. Jeśli prokuratura wniesie oskarżenie o przestępstwo drogowe – od nieumyślnego spowodowania śmierci (causing death by dangerous driving) po prowadzenie pojazdu w sposób niebezpieczny – kierowca musi stawić czoła postępowaniu we własnym zakresie. Konsekwencje skazania mogą być dotkliwe – od zakazu prowadzenia pojazdów przez wiele lat, przez wysokie grzywny, aż po karę pozbawienia wolności w przypadku najpoważniejszych przestępstw. Dlatego tak ważne jest, aby kierowcy zawodowi nie ulegali presji pracodawców zmuszających do łamania przepisów dotyczących czasu pracy, prędkości czy dopuszczalnej masy ładunku. W razie wypadku spowodowanego przestępstwem, kierowca nie może się bronić tym, że pracodawca kazał mu tak działać – to kierowca siedzi za kierownicą i to na nim spoczywa ostateczna odpowiedzialność za bezpieczeństwo prowadzenia pojazdu.

co robic po wypadku GHV

Jak dochodzić odszkodowania

Kiedy dojdzie do wypadku przy pracy w Anglii z udziałem kierowcy zawodowego, kluczowe jest szybkie i właściwe udokumentowanie zdarzenia. Kierowca powinien, o ile pozwala mu na to stan zdrowia, zebrać podstawowe informacje – dane innych uczestników wypadku, świadków, zrobić zdjęcia miejsca zdarzenia i uszkodzeń pojazdu. Równie ważne jest niezwłoczne zgłoszenie wypadku pracodawcy i ewentualnie policji, jeśli doszło do obrażeń ciała lub znacznych szkód materialnych.

Dokumentacja medyczna od samego początku ma fundamentalne znaczenie. Nawet jeśli obrażenia wydają się niewielkie, warto zgłosić się do lekarza i dokładnie opisać wszystkie dolegliwości. Niektóre urazy, szczególnie dotyczące kręgosłupa czy układu nerwowego, mogą objawiać się w pełni dopiero po kilku dniach czy tygodniach. Brak wczesnej dokumentacji medycznej może później znacznie utrudnić udowodnienie związku między wypadkiem a problemami zdrowotnymi.

W brytyjskim systemie prawnym na złożenie roszczenia o odszkodowanie powypadkowe mamy zazwyczaj trzy lata od daty wypadku lub od momentu, gdy poszkodowany dowiedział się, że jego problemy zdrowotne są związane z wypadkiem. To może brzmieć jak dużo czasu, ale w praktyce nie warto zwlekać. Im szybciej rozpocznie się proces, tym łatwiej zebrać dowody, świadkowie lepiej pamiętają szczegóły, a dokumentacja jest bardziej kompletna.

Wiele osób martwi się kosztami postępowania sądowego, ale w sprawach o odszkodowania osobiste w UK większość kancelarii prawnych pracuje na zasadzie “no win, no fee” – jeśli sprawa się nie powiedzie, klient nie płaci honorarium. Dodatkowo, jeśli wypadek rzeczywiście był wypadkiem przy pracy, poszkodowany ma często prawo do reprezentacji przez związek zawodowy, jeśli jest jego członkiem. Organizacje takie jak Unite the Union zrzeszają wielu pracowników sektora transportowego i oferują pomoc prawną swoim członkom w sprawach związanych z wypadkami przy pracy, często bez dodatkowych kosztów.

Warto też pamiętać, że większość spraw kończy się ugodą pozasądową. Ubezpieczyciele pracodawców czy innych odpowiedzialnych stron często wolą negocjować niż ryzykować długie i kosztowne postępowanie sądowe. Doświadczony prawnik potrafi skutecznie prowadzić takie negocjacje i osiągnąć satysfakcjonujące odszkodowanie bez konieczności toczenia sprawy w sądzie, co znacznie przyspiesza cały proces.

Kluczowe wnioski

Praca kierowcy zawodowego w Wielkiej Brytanii niesie ze sobą specyficzne ryzyka prawne, które znacznie wykraczają poza to, z czym borykają się przeciętni użytkownicy dróg. Wypadek samochodowy w UK może dla kierowcy HGV lub LGV oznaczać nie tylko cierpienie związane z obrażeniami, ale także koniec kariery zawodowej i dramatyczne pogorszenie sytuacji finansowej.

Wiedza o tym, że pracodawca ponosi odpowiedzialność za czyny swoich pracowników (vicarious liability), że można dochodzić odszkodowania za utratę możliwości zarobkowania po stracie licencji, że istnieją mechanizmy prawne chroniące przed presją do łamania przepisów – to wszystko może zadecydować o przyszłości po wypadku. Orzecznictwo sądowe pokazuje jednak, że każda sprawa jest oceniana indywidualnie i nie ma automatycznych rozwiązań. Niezależnie od tego, czy jesteś kierowcą, który doznał obrażeń w wypadku, czy kimś, kto niechcący spowodował wypadek będąc za kierownicą zawodowo – zasięgnięcie profesjonalnej porady prawnej na wczesnym etapie to najlepsza decyzja. Każda sprawa jest inna, każdy wypadek ma swoje unikalne okoliczności, i tylko doświadczony prawnik potrafi ocenić realne szanse na sukces i wskazać najlepszą drogę do osiągnięcia satysfakcjonującego rozwiązania.

 

Poradnik do pobrania: Poradnik_Wypadek_Drogowy_UK

 

Źródła:

[1]Department for Transport (statystyki o wypadkach HGV)

[2] Health and Safety Executive (dane o wypadkach w pracy)

[3] Health and Safety at Work Act 1974

[4] Judicial College Guidelines (wyceny odszkodowań)

    • Please prove you are human by selecting the flag.
    Call Now Button